🛑 USUŃ WIBOR ZE SWOJEJ UMOWY – TZN. CZY TWÓJ KREDYT JEST UCZCIWY?
Jako prawniczka specjalizującą się w ochronie konsumentów mówię wprost:
era bezkarności banków w temacie WIBOR-u właśnie dobiega końca.
Jeśli spłacasz kredyt hipoteczny lub gotówkowy w złotówkach, ten tekst jest dla Ciebie prawdopodobnie najważniejszą lekturą tego roku.
TWÓJ BANK MÓGŁ CIĘ WPROWADZIĆ
W BŁĄD, a Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 roku otwiera Ci drogę do sądu!
Na wstępie powinieneś / powinnaś zadać sobie jedno pytanie: czy w chwili podpisywania umowy kredytowej bank wyjaśnił Ci, czym dokładnie jest WIBOR, kto
go ustala, jak może się zmieniać oraz – przede wszystkim – o ile może wzrosnąć Twoje rata kredytu? Jeśli odpowiedź brzmi nie, to łączy Cię z milionami Polaków pewna bardzo istotna okoliczność prawna – bank, który udzielił Ci kredytu co najmniej NIE DOPEŁNIŁ WZGLĘDEM CIEBIE SWOICH OBOWIĄZKÓW INFORMACYJNYCH, A BYĆ MOŻE NAWET WPROWADZIŁ CIĘ W BŁĄD.
Co To dla Ciebie znaczy? To, że skoro nie zostałeś/zostałaś WŁAŚCIWIE POINFORMOWANY / POINFORMOWANA o kluczowych aspektach zawieranej umowy
– możesz skutecznie dążyć do jej podważenia przed sądem!
TRZY KLUCZOWE UCHYBIENIA BANKÓW
W KWESTII KREDYTÓW WIBOR
1) Konflikt interesów przy ustalaniu WIBOR
Banki wpływają na wysokość wskaźnika WIBOR codziennie składając kwotowania,
na podstawie których obliczana jest jego stawka. Jednocześnie to właśnie wyższy WIBOR generuje wyższe przychody dla tych samych banków — i to na ogromną skalę! Zobowiązania banków wobec klientów indywidualnych (takie jak lokaty czy konta oszczędnościowe) w przeważającej mierze nie są powiązane z WIBOR-em, przez
co wzrost stopy korzystnie odbija się na jedynie przychodach, ale już nie na kosztach banku. Innymi słowy: banki ustają wskaźnik, który im jest wyższy — tym one same więcej zarabiają. Jednocześnie to właśnie banki decydują o jego wysokości.
Jest to sytuacja bez precedensu w obrocie konsumenckim.
2) Brak oparcia deklaracji banków na realnych transakcjach
📉 WIBOR to fikcja, za którą słono płacisz. Z raportów KNF i NBP wynika, że WIBOR jest wskaźnikiem opartym AŻ W 94% JEDYNIE NA DEKLARACJACH BANKÓW, nie zaś
na faktycznych transakcjach. Mechanizm tzw. kaskady danych oznacza, że banki podają ceny hipotetyczne — i to na ich podstawie wyliczana jest stawka, od której zależy Twoja rata. Zabezpieczenie przed tym procederem niemal nie funkcjonuje – jest
w zasadzie iluzoryczne.
3): Naruszenie obowiązku informacyjnego wobec konsumenta

To najważniejsze uchybienie z punktu widzenia prawa konsumenckiego i najważniejszy wniosek płynący z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Przez wiele lat praktyka banków sprowadzała się do zapisu: “oprocentowanie = WIBOR + marża”. Nic więcej.
Nie było informacji o tym w jaki sposób konsument może zweryfikować prawidłowość naliczonego oprocentowania, kto opracowuje wskaźnik i w jaki sposób przebiega jego ustalanie, czy też jakie konsekwencje ekonomiczne zastosowanie wskaźnika będzie miało dla konkretnego kredytobiorcy; kredytobiorca nie był informowany o ile może wzrosnąć rata w przypadku istotnej zmiany WIBOR-u.
___________________________________________________________
Dlaczego banki ogłosiły sukces — i dlaczego jest to narracja co najmniej przedwczesna?
Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. (sprawa C-471/24) zawierał kilka elementów, na których banki natychmiast się skupiły. Związek Banków Polskich (ZBP) ogłosił, że orzeczenie „potwierdza stabilność i zgodność wskaźnika WIBOR z obowiązującymi przepisami, wzmacniając pewność prawa oraz bezpieczeństwo obrotu”, a indeks WIG-Banki poszedł w górę. Media głównego nurtu podchwyciły przekaz: WIBOR nie jest nielegalny, kredytobiorcy nie wygrają. Jednak czy jest to prawda, czy tylko przemyślana strategia banków, mająca na celu odstraszenie niepewnych przed dalszym zgłębianiem tematu?
Co TSUE faktycznie powiedział?
Trybunał orzekł dwie rzeczy, które banki eksponują: po pierwsze, bank nie ma obowiązku przekazywania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii ustalania wskaźnika — to administrator musi ją publikować, a bank może do niej odsyłać. Po drugie, sam wskaźnik WIBOR zgodny z rozporządzeniem BMR co do zasady nie powoduje znaczącej nierównowagi między stronami na niekorzyść konsumenta. Innymi słowy: WIBOR-u jako takiego sądy nie mogą podważać. I na tym banki postawiły kropkę — ogłaszając sukces.
Czego banki nie cytują?
Problem w tym, że wyrok liczy 41 stron, a sentencja to nie wszystko. Ważne jest, by krajowi sędziowie w swojej analizie unijnego orzeczenia nie ograniczyli się do lektury samej sentencji. A w uzasadnieniu TSUE powiedział rzeczy dla banków bardzo niewygodne. Kluczowy jest wymóg przejrzystości i formularz ESIS. Novum jest pojawiający się w wyroku zindywidualizowany formularz ESIS, który banki mają obowiązek przedkładać klientom zaciągającym kredyty mieszkaniowe na etapie przedkontraktowym, zgodnie z wymogami dyrektywy 2014/17. Trybunał wskazał, że bank nie ma pełnej dowolności w tym, jak poinformuje konsumenta o ryzykach — musi trzymać się europejskiego standardu wyznaczonego przez arkusz ESIS. I tu jest sedno problemu dla banków. O ile banki robiły symulacje, to nigdy dla WIBOR-u przekraczającego 20%. Może to być ocenione przez sąd krajowy jako brak przejrzystości — i wówczas otwiera się droga do badania umowy pod kątem postanowień abuzywnych.
Furtka dla kredytobiorców pozostała szeroko otwarta
Postanowienia dotyczące oprocentowania zmiennego na bazie formuły WIBOR plus marża można badać na gruncie dyrektywy 93/13 pod kątem nieuczciwego charakteru,
o ile nie spełniają wymogu przejrzystości. A praktyka informacyjna banków przez wiele lat była — delikatnie mówiąc — oszczędna.
Skoro banki od początku stały na wygranej pozycji, to w jakim celu inwestowały
w szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, mającą przekonać konsumentów, że WIBOR jest ok? Odpowiedź jest prosta: bo doskonale wiedziały, że realizacja obowiązków informacyjnych w wielu podmiotach była pobieżna, momentami wręcz wybiórcza.
Kredyty sprzed 2018 roku — wielka niewiadoma
Banki nie mogą powoływać się na oficjalne uregulowanie WIBOR, skoro nastąpiło ono warunkowo dopiero w 2018 roku, a w pełni dopiero w 2020 roku. Do Trybunału skierowano już kolejne pytania prejudycjalne dotyczące właśnie tych starszych umów — i na te odpowiedzi sektor bankowy nie może czekać z takim spokojem.
Liczby mówią same za siebie
W 2025 roku do sądów okręgowych wpłynęło ok. 1800 spraw dotyczących roszczeń
z umów z WIBOR-em — to o ponad 105% więcej niż rok wcześniej. Banki odtrąbiły sukces, ale fala pozwów właśnie przyspiesza, a nie opada.
Podsumowując: banki wygrały bitwę narracyjną w mediach, ale nie wygrały prawnej batalii o setki miliardów złotych. TSUE nie zamknął drogi do sądu — wskazał tylko, którędy ona prowadzi. I ta droga wiedzie przez formularz ESIS, obowiązki informacyjne oraz konkretne zapisy w każdej indywidualnej umowie. Właśnie tam, gdzie banki przez lata były najmniej staranne.

